2.11.2014

Wiosenny make-up od Dolce & Gabbana

Szare chmury i deszcz za oknem sprawiły, że postanowiłam przenieść się dzisiaj na Sycylię. W tę wspaniałą podróż zabrali mnie Domenico Dolce i Stefano Gabbana, których kolekcja na wiosnę 2014 insipirowana była kulturą sycylijską. Sukienki z nadrukami ruin amfiteatrów, przezroczyste koszule, ołówkowe spódnice - przy użyciu wspaniałych technik krawieckich i materiałów, kreatorzy połączyli realizm z irracjonalizmem, niczym ze snu.

Makijaż i stylizacja włosów zostały stworzone odpowiednio przez Pat McGrath i Guido Palau, którym udało się wykreować look zarówno seksowny jak i niewinny.  Do makijażu użyto podkłądu o cień ciemniejszego niż naturalny odcień skóry modelek. Cera została rozświetlona za pomocą korektora w pędzelku, zwracając uwagę na zamaskowanie niedoskonałości, szczególnie cieni pod oczami. Do powiek użyto dwóch cieni - Desert i Gold, brwi podkreślone zostały ołówkiem, a usta zabarwione dwoma odcianiami pomadki. Moim ulubionym elementem tego makijażu były jednak policzki, do których użyto trzech odcieni różu (Rosebud, Apricot i Peach). Próbując znaleźć pododbny odcień pośród bardziej dostępnych kosmetyków, natrafiłam na matowy róż marki Revlon w kolorze Perfectly Peach. Mam przeczucie, że stanie się on niezastąpiony w moim wiosennym makijażu.



zdjęcia: style.com


2.10.2014

W oczekiwaniu na London Fashion Week

Wiem, wiem - byłam zaginiona w akcji przez ostatnie dwa miesiące - jak w zimowym śnie. Mam nadzieję, że wybaczycie mi moją nieobecność i tak jak ja czekacie na początek Londyńskiego Tygodnia Mody.
Karuzela pokazów kręci się już w Nowym Jorku, a wraz z nią gwiazdy stylu ulicznego mają własny show. Styl uliczny ma to do siebie, że nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. To właśnie sprawia, że jest taki interesujący - poprzez ubiór każdy ukazuje rąbek swojej osobowości. Oto kilka moich ulubionych ujęć z ulic Nowego Jorku. Wybierając zdjęcia kieruję się zwykle intuicją - jedno spojrzenie i wiem, czy to jest to. A co zwraca Waszą uwagę? Kolorystyka? Dodatki? Fryzura i makijaż? Chętnie usłyszę Wasze opinie ;)









źródło: style.com i StyleCaster

12.19.2013

Świąteczny manicure

Just few more days left until Christmas, so it's a good time for last minute preparations. Visiting your hair stylist or beautician will surely make things more enjoyable - few moments to forget about stress and rush. Christmas manicure seems to be just a cherry on top. Christmas and New Year is probably the only time when we can be brave enough to go for something extra special, more extravagant. I decided to go for red. If red is not something you like, chose dark blue or glitter black. Apart from colour, the perfect, long-lasting manicure starts with a base and ends with top coat. This way I can be sure that my nails will survive through to New Year :)

Do świąt pozostało już kilka dni i jest to dobry czas na ostatnie przygotowania. Wizyta u fryzjera czy kosmetyczki z pewnością sprawi, że będziemy mogły zapomnieć choć na chwilę o stresie i pośpiechu. Wisienką na torcie będzie świąteczny manicure. Święta w połączeniu z Nowym Rokiem to pewnie jedyny okres w roku kiedy możemy odważyć się na coś specjalnego, z nutką ekstrawagancji. Postawiłam więc na czerwień. Jeśli czerwień nie jest w Waszym stylu, polecam ciemny granat albo brokatową czerń. Poza kolorem stawiam także na trwałość, dlatego używam bazy pod lakier, a także lakier nawierzchniowy. Takim sposobem mogę mieć pewność, że moje paznokcie przetrwają do Nowego Roku :)

essie - all in one


essie - shearling darling


 essie - no chips ahead


essie - belugaria


essie - after school boy blazer


12.01.2013

Must have - płaszcz na zimę

Here is five of my favourite coats for this winter. There is a fabulous selection out there so I'm sure you'll find something great. For more inspiration visit the pages of British Vogue. Stay warm and keep in touch ;)

Oto pięć moich ulubionych płaszczy na zimę. W tym sezonie wybór jest naprawdę niesamowity, więc jestem pewna, że znajdziecie coś dla siebie. Więcej inspiracji szukajcie na stronach brytyjskiego Vogue. Trzymajcie się cieplutko ;)

Zara




 Mango



Massimo Dutti



11.27.2013

Nectar Thermique - ochrona przed wysoką temperaturą i wysuszaniem


My philosophy if it comes to skincare has always been cleansing, moisturising and sun protection - to build good base for coming years. I don't know why, but somehow I never really realised that my hair need similar attention. Not until my last visit to hair salon where my stylist noticed that me hair became dry and weak. It's no wonder - everyday washing, drying and straightening finally took its toll. Conditioner and hair oil are not enough anymore. I decided to go for Nectar Thermique from Kerastase. I use it 2-3 times a week and I have to say that it's worth it. My hair became shiny, stronger and easier to style, but most importantly - it smells divine! I know that there is a whole world of heat protecting products, so if you have your favourites, I'll be happy to hear from you :)

Moją filozofią jeśli chodzi o pielęgnację cery było zawsze oczyszczanie, nawilżanie i ochrona przed szkodliwymi promieniami słonecznymi - tak, aby zbudować podstawę na nadchodzące lata. Nie wiem dlaczego, jednak nigdy nie trafiło do mnie, że włosy wymagają podobnej uwagi. Do czasu mojej ostatniej wizyty u fryzjera, który zauważył, że moje włosy stały się bardzo wysuszone i słabe. Nic dziwnego  - codzienne mycie, szuszenie i prostowanie w końcu wyszło na jaw. Sama odżywka i olejek nie wystarczą. Zdecydowałam się więc na zakup Nektaru Termicznego firmy Kerastase. Używam go 2-3 razy w tygodniu i muszę stwierdzić, że warto było. Moje włosy nabrały połysku, są mocniejsze i łatwiejsze w stylizacji, a co najważniejsze - pachną nieziemsko! Wiem, że istnieje cała gama kosmetyków ochronnych, więc jeśli macie swoje ulubione, chętnie usłyszę Wasze opinie :)